Zastanawiając się nad tym z kim mógłbym przeprowadzić ciekawy wywiad trafiłem na statystyki mówiące o tym, że Pornhub jest obecnie na 50 miejscu najpopularniejszych stron internetowych na świecie ( w dniu pisania tego posta ma miejsce 77, może sezon minął 😉  ). Dla nie znających tej witryny dodam, że jest to taki pornograficzny YouTube, gdzie użytkownicy wrzucają treści tylko dla dorosłych. Te statystyki oznaczałyby, że Pornhub miewa więcej odwiedzin niż oficjalne strony CNN, Huffington Post, BBC czy Piratebay. Co by o tej stronie nie myśleć, nie da się ukryć, że jest to platforma jednak video.

Postanowiłem więc sprawdzić czy branża porno nadal ma wpływ na branżę video, czy eksperymentują (z nowymi technologiami) i jak doprowadzili do tego, że strona pornograficzna trafiła do mainstreamu za pomocą swoich oryginalnych kampanii marketingowych.

Wszystko w wywiadzie jest SFW. Prawie wszystko 🙂

Pornografia. Podobno wszyscy ją oglądają i nikt się do tego nie przyznaje.

Co prawda ten wywiad nie dotyczy pornografii, ale od niej muszę zacząć, ponieważ branża filmów spod znaku Erosa kolosalnie przyczyniła się do … rozwoju branży video! Nasze studio filmowe również z zaciekawieniem, przygląda się temu zjawisku.

To właśnie dzięki rynkowi filmów XXX w latach 80-tych i 90-tych konsumenci mieli w domach odtwarzacze kaset VHS a nie Betamax (ok, między innymi dzięki nim, ale w ten sposób zabrzmiało dużo lepiej 😉 ). Sony wypuściło swoją technologię Beta w 1975 roku. Po jej premierze szybko pojawił się konkurencyjny VHS (Video Home System) zaprezentowany przez firmę JVC. W drugiej połowie lat 70-tych wybuchła tzw. wojna formatów. Dlaczego wygrało VHS? Nie ma jednej przyczyny, ale jest powód, który wyróżnia się spośród reszty. Tak jest, pornosy! Branża porno, choć powstawała także na nośnikach od Sony, wybrała drugi format ze względu na … koszty. Produkcja i dystrybucja na VHSach była po prostu tańsza i większość dystrybutorów wybrała to ponad jakość. Kaseta Betamax właśnie, choć oferowała znacznie wyższą jakość nagrań (zarówno obrazu jak i dźwięku) dodatkowo nie była też w stanie zmieścić więcej niż 2h materiału. A jak pornos nie ma więcej niż 120 minut to przecież nie warto oglądać …

Corey Price jest dyrektorem marketingu Pornhub. Stoi za takimi akcjami jak konkurs na dyrektora kreatywnego Pornhub czy spot TV na Super Bowl, które pomogły wyciągnąć Pornhub do mainstreamu. Wprowadził też takie innowacyjne rozwiązania (jak na ta branżę) jak Pornhub Insights (link trochę NSFW).

 


 

Voytek Hołysz (VH) : Po pierwsze dziękuję za udzielenie wywiadu! Rozmawiając o online video ludzie często posługują się sztampowymi przykładami zapominając, lub nie wiedząc jaki wpływ na tą branżę miała pornografia. Poczynając od wojny formatów, przez obniżanie kosztów produkcyjnych po obniżanie kosztów streamingu video w sieci. Czy w Pornhub czujecie się kontynuatorami dziedzictwa technologicznych innowatorów branży video?

Corey Price (CP) : Nieustannie poszukujemy innowacyjnych rozwiązań i sposobów na dostarczanie naszym użytkownikom ich ulubionych treści. PornMD jest takim przykładem w dziedzinie wyszukiwarek internetowych – pozwala Ci znaleźć dokładnie to, czego szukasz. PornIQ jest inną innowacją opierającą się na selekcji treści, trochę tak jak w przypadku Pandory i muzyki. Naszym celem jest prowadzić nie tylko naszą branżę, ale też cały internet w dostarczaniu użytkownikom satysfakcjonujących wyników.

VH : Czy często szukacie inspiracji w startupach? Czy za kulisami bardziej jesteście firmą technologiczną czy pornograficzną?

CP : Zdecydowanie przyglądamy się startupom w poszukiwaniu inspiracji. Bacznie przyglądając i przysłuchując się branży technologicznej możemy pozostawać na szczycie naszej branży i podążać za trendami. W końcu nasza platforma to po prostu rozwiązanie technologiczne dostarczające niszowe treści, więc takie źródło inspiracji jest zrozumiałe. Na przykład PornIQ było zainspirowane startupem Songza; nasze algorytmy analizy danych zostały zainspirowane Big Data; a nasza infrastruktura video była inspirowana tytanem tej branży, czyli YouTube – portalem społecznościowym i napędzanym przez User Generated Content. Podsumowując, zdecydowanie klasyfikuję nas jako firmę technologiczną a w drugiej kolejności pornograficzną. Pornografia to po prostu rodzaj treści, który dostarczamy.

VH : Pornografia pomogła też w rozwoju niskobudżetowych produkcji. Nie tylko w kontekście dosłownie produkcji filmów, ale też np. kosztów streamingu treści video. Macie swoje technologie czy stosujecie outsourcing tych zasobów?

CP : Nie produkujemy treści na stronę, jesteśmy platformą video. Wszystko co znajduje się na Pornhub pochodzi od użytkowników lub partnerów dostarczających treści. Fakt, mamy tych treści astronomiczne ilości, ale posiadamy wystarczające zaplecze technologii i personelu, żeby przyjąć największe spuszczone na nas ładunki (żart nie zamierzony).

Pornhub Player

VH : W sieci krążą obrazki, na których użytkownicy takich portali jak 9gag.com dziwią się, że player YouTube nie jest tak funkcjonalny jak Wasz. Rozumiecie swoich użytkowników lepiej niż Google?

CP : Nie wiem jak Google, bo skala ich działań jest tak ogromna, że ciężko mi ich oceniać. Na pewno jednak mogę powiedzieć, że swoich użytkowników rozumiemy najlepiej. Wiemy jak nawiązać z nimi kontakt w mediach społecznościowych oraz wewnątrz usługi i robimy to lepiej niż ktokolwiek inny. Nie bez powodu mamy 38 milionów użytkowników dziennie i myślę, że samo to jest poświadczeniem jakości naszych usług.

VH : Prowadzicie analizy zachowań klientów? Czy są aktywnym środowiskiem? Te komentarze pod filmami sa prawdziwe czy w większości pochodzą od spambotów?

CP : Analiza danych jest produktem ubocznym wiecznie żywej społeczności Pornhub. Tak jak mówiłem, jesteśmy skupieni wokół treści cyfrowych, więc zachęcamy naszą społeczność do aktywnego działania. To od użytkowników zależy to czy istniejemy i czy portal rośnie, więc tak, zdecydowanie są żyjącym i oddychającym organizmem. No i TAK, komentarze są prawdziwe. Choć patrząc na nie, można zwątpić nie tylko z uwagi na literówki i gramatykę. Domyślam się że trzeba to zrzucić na kark trudności pisania jedną ręką.

VH : Przejdźmy do marketingu. Pornhub zrealizował kilka produkcji reklam TV, które zostały odrzucone, prawda? Kampania social media musi być trudna. Jak zrobić nie-pornograficzną reklamę dla pornografii i … po co?

CP : Sięgaliśmy trochę w kierunku marketingu SFW (*red.- Safe For Work, czyli szef się nie oburzy jak zobaczy co masz na monitorze) aby zwiększyć świadomość marki i zmienić podejście do pornografii jako tematu tabu. Wszyscy z niej korzystają, więc po co się oszukiwać? Oczywiście takie działania są trudne, ale wszystko jest możliwe jak myślisz nieszablonowo. Nasza odrzucona reklama z Super Bowl jest na to najlepszym przykładem. Chodziło o ekspozycję naszej strony z jak największym szacunkiem dla widza. Generalnie przewróciliśmy do góry nogami to jak ludzie postrzegają się w tym kontekście. Nikt się tego nie spodziewał i chyba to przykuło taką uwagę.

 

VH : Chcecie zmienić to jak ludzie postrzegają pornografię? Myślisz, że internet z całym swoim zapleczem i mediami społecznościowymi, może wyciągnąć pornografię ze strefy tabu?

CP : To bardzo ciężka droga. Od czasu eksplozji mediów społecznościowych wszyscy zyskujemy coraz to nowe sposoby postrzegania niektórych tematów. Technologia pomaga burzyć nieporozumienia i interpretacje narzucane odgórnie, lub powstałe na skutek złej komunikacji czy braku transparentności. Po części dlatego działamy tak jak działamy z naszymi danymi, mediami społecznościowymi i rozwiązaniami cyfrowymi.
Używamy dostępnej technologii, aby pokazać czym tak naprawdę się zajmujemy. Nie, nie myślę, że pornografia na zawsze będzie tabu. Myślę jednak, że minie sporo czasu zanim ludzie poczują się swobodnie ze swoją seksualnością i zrozumieją, że pornografia i intymność nie tylko mogą iść ramię w ramię, ale są czymś bardzo normalnym w ogólnej perspektywie. Jedne społeczeństwa dojdą do tego szybciej niż inne i choć nie jest naszą misją ewangelizacja na rzecz pornografii, to zdecydowanie jest to produkt uboczny naszych działań.

VH : Ilości danych, które przerzucacie i skala Waszych działań na pewno wymaga tony analiz. Jakich używacie narzędzi analitycznych? Możesz nam podać jakieś ciekawe statystyki?

CP : Oprócz narzędzi zewnętrznych opieramy się na swoich autorskich rozwiązaniach. Mamy też komórkę analityków i naukowców odczytujących nasze dane. Jeśli chodzi o liczby to dochodzimy do 38 milionów użytkowników dziennie, średni czas trwania wizyty to 9 minut i 15 sekund i 8,03 stron na wizytę.

VH : W zeszłym roku na Waszej stronie promowany był film Don Jon, wyreżyserowany przez Josepha Gordon-Levitt. Grał w nim główną rolę u boku Scarlett Johansson. Napisaliście otwarty list do prezydenta Barracka Obamy proponując pomoc przy naprawie Obamacare. Głośno było o odrzuconej reklamie Super Bowl. Dużo mainstreamowych aktywności. Opłaciło się?

CP : Z pewnością. Wszystkie te aktywności pomogły nam zaistnieć szerzej w świadomości publicznej i dostaliśmy dźwignię dla pozostałych aktywności marketingowych i podnoszenia siły marki. Wierzę, że powoli zmieniamy sposób postrzegania pornografii – nie mówiąc o tym, że odnotowujemy rekordowe ilości użytkowników.

VH : Na koniec, wróćmy do początku, do technologii. Czy pornografia zawsze będzie polegać na streamingu czy przybierze nowe formy dzięki takich urządzeniom jak Oculus Rift?

CP : Nie zdziwiłoby mnie to. Najnowsze technologie już są używane w połączeniu z pornografią. James Deen ostatnio nakręcił pierwszy w historii film pornograficzny powstały na Google Glass i już istnieje kombo zabawki erotycznej i Oculus Rift. To powszechny trend w nowinkach technologicznych, które posiadają jakiś aspekt angażowania użytkownika. Spójrz na Instagram, Tumblr, Snapchat itd. Cokolwiek niesie przyszłość gwarantuję, że Pornhub będzie na froncie tych wydarzeń.

Zaciekawił Cię artykuł i zastanawiasz się nad współpracą? Napisz do nas – odpowiemy na wszystkie pytania!